Pomyśl tylko

Myśleć o rzeczywistości to (w dużym skrócie) znaczy operować symboliczną ekwiwalencją. By oddać rzeczywistość ujmujemy ją pojęciowo i strukturyzujemy językowo.

Każde pojęcie posiada swoje ograniczenia, które mają wymiar obiektywny oraz subiektywny. Obiektywnie nie potrafią oddać istoty rzeczy, które rozbija się gdzieś pomiędzy częścią znaczącą i znaczoną. Subiektywnym zaś ograniczeniem jest wewnętrzna wrażliwość i kapitał intelektualny podmiotu używającego pojęcie.

Innymi słowy, na przykład – drzewo w rzeczywistości jest bytem odmiennym, niż kiedy próbuje je ująć pojęciowo. Byt przekracza daleko pojęcie, którym konwencjonalnie chce go ująć. Termin zawsze posiada właściwość redukcyjną (jednakże bez pojęć nie moglibyśmy operować pojęciami jako abstraktami, co uniemożliwiałoby tworzenie teorii). Myślę generalizując swoje doświadczenie drzewa – termin ujmuje to, co najbardziej ogólne dla zbioru drzew. Natomiast, jeśli przyjdzie mi opisać jakieś konkretne drzewo to najpewniej oddam je do pewnego momentu, kiedy zawiedzie czujność mojej władzy intelektualnej, moja wrażliwość i spostrzegawczość. Będę subiektywnie fabularyzował poprzez sieć swoich zmysłów i wrażeń estetycznych.

Zadziała także cassirerowska inteligencja symboliczna, która umożliwi zbudowanie językowego modelu drzewa i odniesienie go do innych modeli, którymi operują inne podmioty refleksyjne.

Ś.P. profesor Jerzy Vetulani, w rozmowie na temat funkcjonowania mózgu, na pytanie o nasz stan wiedzy na temat tego organu, odpowiada, że gdybyśmy byli w stanie zrozumieć komplementarnie funkcjonowanie tego zadziwiającego organu, to bylibyśmy zbyt głupi, aby ten organ zrozumieć. Ot paradoks, który można swobodnie przełożyć na płaszczyznę,, o której piszę powyżej.

Możemy w sposób ograniczony ujarzmiać pojęciowo zjawiska funkcjonujące obiektywnie, ale ze względu na możliwości obiektywne i subiektywne, wynikające z medium krystalizującego wypowiedź, poznać je oględnie. Pojęcie bywa mniej doskonałe niż istota, którą próbuje oddać.

Tak jest w przypadku mózgu. Czy w przypadku wolności jest podobnie?

A jak jest z Bogiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *